sobota, 11 lutego 2012

Dziś wrzucamy takie "marchewkowe" opowiadanie :)

Stoisz w sklepie przy stoisku z warzywami próbując przypomnieć sobie co jeszcze miałaś kupić, gdy nagle podchodzi do Ciebie Louis i mówi żebyś się pospieszyła. Dostajesz olśnienia i klepiesz się w czoło, po czym na głos mówisz: „ Właśnie Louis przypomniałeś mi że mam kupić marchewki, bo w domu już nie ma”. Louis próbując powstrzymać śmiech mówi: „ I przypomniałaś to sobie kiedy ja do Ciebie podszedłem?! Wiesz co, muszę to powiedzieć tu i teraz: Kocham Cię!” Ty się uśmiechasz i mówisz: „ Oh uspokój się głuptasie” i posyłasz mu buziaka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz